26 listopada 2011

Uzbierało się ... torebka szydełkowa CD

Ojej, tak patrzę a tu 3 tygodnie od ostatniego wpisu minęło, a wydaje się krótko.
Nie gniewajcie się, nadrobię zaległości :)
Zaglądałam jak na razie do Was, bo sama nie mogłam nic umieścić.
A wszystko to wina Mojego M. bo robił miejsce w komputerze na fotki z aparatu i robił a ich się w tym czasie uzbierało i tak wyszło.
Ale w końcu się doczekałam i będę powoli nadrabiać zaległości postowe :)

*******
Jako pierwszy po przerwie komplet, prezent urodzinowy na 5 lat dla chrześniaczki mojego M. :)

Jest to torebka, raczej Wam znana z płytą CD. Wypatrzyłam gdzieś w necie. Coś tam po swojemu zrobiłam, gdzie nie wiedziałam jak i jest :)



Zrobiłam jeszcze 2 spinki z kwiatkami i bransoletkę w komplecie do spinek, bo to mała "modnisia" uwielbia wszystko co do włosów, itd. :)


Tu do fotki na rączce mojej córeczki, ale ona to ma rączkę patyczek jak na 2 latka, więc na 5-cio latce wygląda lepiej :)

Nie wiedziałam tylko jak przymocować do spinek, ale przywiązałam tą włóczką którą robiłam i dodatkowo dokleiłam klejem na gorąco, więc na pewno będzie trzymać.
No i musiałam zrobić takie same mojej córeczce spineczki, tylko są z włóczki jak torebka a nie białe.


A tu środek torebki :)


Na dziś tyle :)


Dziękuję Wszystkim zaglądającym i komentującym !!!

Pozdrawiam wszystkich serdecznie !!!








2 listopada 2011

Jeszcze jeden zaległy torcik


Jak na razie to ostatni :) Robiony jakiś czas temu na zamówienie.
Zapomniałam go wrzucić.






Kilka fotek, bo nie mogłam się jakoś zdecydować które :)
Pozdrawiam Was Wszystkich serdecznie !!!



27 października 2011

Takie tam ...


Przeróbka ogrodniczek, które zrobiły się w nogawkach za krótkie i do tego przetarte na kolanach.
Materiał to czerwony sztruks i takie fajne, że szkoda mi ich było.

Teraz nie ma już wytarć na kolanach i innych niedoskonałości :)


Oczywiście torebka non stop w użytku :)

*******
Na urodzinki córeczka dostała z tortem lalę, więc teraz dla lali muszą być ciuszki ;)
Ubiera i rozbiera. Dostała więc owa lala 2 kapelusiki.
Jeden duży, drugi mały.

Kilka ujęć, bo się zdecydować nie mogłam (mała zabawa) ;






Pozdrawiam Wszystkich !!!


26 października 2011

Ostatni dziecięcy tort w tym roku ;)


Mam chwilę, więc uzupełniam małe zaległości :)
W tamtym tygodniu miałam dylemat. Mój najstarszy syn miał urodziny i był problem jaki ma być tort.
W pierwszych wersjach miał być HUGO, ale nie miałam czarnego barwnika, a tam to podstawowy kolor, więc odpada. Potem stwierdził, że góra gormita albo piracki ...
Oj, miałam nie lada dylemat. Góra gormita, hmmm, nie wiem czy by apetycznie wyglądał z tymi "stworami" na wierzchu ;)
Postanowiłam więc mu zrobić tort niespodziankę, bo późno się robiło więc poszli spać, a ja do pracy:)
Tort był kiedyś już przypadkowo wymieniony po ostatnich urodzinach, czyli w moim wykonaniu coś przypominającego PACMANA. Jeżeli ktoś nie wie, to taka gierka komputerowa w której to taki żółty stworek jak kulka, żeby przejść etap musi zjeść wszystkie kuleczki, ale uważać na duszki. Jeżeli złapie większą kulkę to duszki się zamieniają w nieszkodliwe i je zjada.

Po chwili namysłu i małym kombinowaniu wyszło coś takiego:







No i niespodzianka była :) Nawet młodszy synek jak tylko zobaczył to krzyczał, że on też taki chce :) Tym bardziej się cieszę, bo wiem że dzieciom przypadł do gustu.
I dzieci bardzo chętne na postacie na torcie, oczywiście z masy cukrowej nr.2 - podawanej wcześniej TU .
Tort w miarę prosty i dość szybki w wykończeniu spośród tych poprzednich dwóch dziecięcych :)
Przełożony kremem na bazie budyniu robionego samemu, do ciemnej części dodałam sporo kakao w proszku w trakcie ucierania kremu.

To chyba na razie na tyle, muszę mykać kończyć obiad :)

Dziękuję za odwiedziny i miłe wpisy pozostawiane w formie komentarzy !!!

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie !!!



24 października 2011

Komin - owy szalik ;)


Miałam zamiar zrobić czapkę na zimę dla córeczki. Kolor pasowałby jak nic i było by w komplecie do kurtki, ale niestety trochę mi zabrakło i zamiast czapki wyszedł taki komin-ek :)
czapka miała być ozdobiona pomponami.
Wełenka z pierwszego numeru "Robię na drutach", w którym to były 2 motki akrylu, biały 16g - 25m. i taki jak bordowy 25g. - 40m. i do tego jeszcze druty nr.4.

Wciągany przez głowę jak golf :)
Dała sobie przymierzyć, ale tylko przymierzyć i to wszystko. 
Ale mam nadzieję, że skończy się jak z innymi rzeczami - nie chce przymierzać, a potem sama wyciąga z szafy i się chce ubierać :)

A oto efekty:




Kolorek w rzeczywistości najbardziej podobny na pierwszej fotce, choć trochę ciemniejszy.
Co do włóczki, to naprawdę się świetnie robi i jest przyjemna i miła w dotyku.

Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie i ciepło !!! :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...