1 czerwca 2011

Torcik

Choć po nim już nie ma śladu, ale fotka pozostała :)
Nie do końca jaki sobie wymarzyłam, ale na oko ujdzie ;), choć nerwów mnie kosztował bo jeszcze nigdy tak się przy żadnym ciachu nie denerwowałam.
Ale jak to moja Mama powiedziała, bo chcesz żeby wyszedł dobrze, no a wtedy wiadomo - nigdy nie wychodzi jak się chce i zawsze coś musi wypaść :)
Było trochę zabawnie (teraz tak mówię, ale wcześniej nie było mi do śmiechu) bo chciałam żeby był taki ładny i "chłopięcy", więc pobawiłam się w dodanie do kremu niebieskiego barwnika. Wcześniej już się w ten sposób bawiłam do córeczki na roczek i syna urodziny i wszystko było ok. a teraz ... Fakt, że wtedy był koloru czerwonego choć tej samej firmy, a teraz był niebieski i używałam go pierwszy raz. No i miałam niespodzianki. Spieszyłam się i dodając po niewielkiej ilości (jak zawsze) miksuję i miksuję i kolor jakoś nie widać, więc postanowiłam dodać więcej i tak razem trzy takie ilości dałam i wtedy dopiero uzyskałam kolor.

Tak jest jak się robi szybko, bo czas nagli. Okazało się jak już tort ubrany, że po zjedzeniu jest niebieski, wręcz granatowy język. O rety spać nie mogłam z tego wszystkiego. Uprzedziłam jednak wszystkich przy krojeniu i kto chciał to miał z kolorem, kto nie to przypadł mu kawałek bez koloru.
Obyło się jednak bez jakiś tragicznych kolorów, ale kto jadł to było widać ;)

Przeżyłam i teraz o tym można sobie wspominać już na spokojnie i wesoło. 
Czekają mnie jeszcze dwie komunie, ale na szczęście dopiero za 5 lat ta najbliższa, więc do tego czasu z innymi doświadczeniami podejdę już do tego inaczej i na pewno spokojniej - mam taką nadzieję :)


Torcik w formie jak zwykle u mnie "spokojnej" :)


Pochwalę się jeszcze torcikiem na roczek córeczki, z którego byłam bardzo zadowolona :)


 i jeszcze na masie cukrowej, torcik dla synka z tamtego roku:



Tyle na dziś, trochę słodko mi się zrobiło, więc nie wrzucam więcej ciast :)

Dla odmiany dziś trochę "posłodziłam" :)
Musiała bym chyba mieć osobny wątek lub blog na słodkości :)

Nic, mykam do dzieci zaraz, będą mieć mała niespodziankę wyjściową przy Dniu Dziecka :)

*******

Dzięki za odwiedzinki i komentarze !!!

Pozdrawiam wszystkich serdecznie !!!


8 komentarzy:

  1. ...a ja mam dzisiaj taką straszną ochotę na ciasto a u iebie takie cuda :) Ja się skuszę na ten niebieski z farbkami, a co tam :)*

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te torty, widać, że bardzo się napracowałaś :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG ten spidermanowy tort jest niesamowity!!! Prawdziwy talent masz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ty masz talent!!!Torty wyszły przesmaczniste!Co do szycia to podoba mi się bluza.Szkoda,że nie umiem tak szyć-przydałaby mi się ta umiejętność przy moim 2-latku...

    OdpowiedzUsuń
  5. I co Ci przyszło z nieprzespanej nocy, tort był pyszny co potwierdzam a dzieciaki miały wielką frajdę z niebieskich zębów i języczków. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Torciki palce lizać !!!
    Dobrze, że ja takich pyszności nie potrafię wyczarować bo wielka nadwaga byłaby murowana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Wszystkim ślicznie za tak miłe słowa!!!
    Aga, co do szycia - warto spróbować :)
    Co do tortu, tak dzieciaki na pewno miały frajdę z "kolorków na jęzorkach" ;)
    grahasil, nie - lepiej nie myśleć o kaloriach tylko jeść - żyje się raz ! ;)
    Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne torty. Nie powstydziłby się ich cukiernik.
    Czy taką masę na tort można kupić, czy też robisz sama?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony wpis, komentarz ... :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...