17 lutego 2011

Przypomniało mi się ...

Czasami jak mam z czego to i koralikami się "bawię" :)
Dziś tak dla odmiany jedna przeróbka po rozerwaniu przez dziecię, a drugie też zmienione bo dodałam pomiędzy duże niebieskie koraliki-kamyki, drobne niebieściutkie i w taki sposób zostały przedłużone z takich przy szyi. Fotek przed niestety nie posiadam.

Te niebieskie noszę na 3 sposoby :)
Może nic takiego, ale takie proste rzeczy są w moim guście.

*******

Jeszcze mi się przypomniała moja pierwsza większa szydełkowa praca. Pamiętam jak wczoraj jak moja Mama kupiła taką włóczkę w kawałkach (nie pamiętam dokładnie ale gdzieś 40-50 cm.) i różne kolory, ale najwięcej było zielonego. To były moje jedne z pierwszych kroków szydełkowania. Wyszedł z tego taki dywanik, miałam go wtedy w pokoju koło łóżka, potem przeleżał jakiś czas w kartonie a teraz po sporym czasie znów mi służy :) Krzywy, ale był zamiar takiego nie idealnego, żeby nie było, jakby coś nie wyszło ;)




Dziękuję wszystkim zaglądającym i komentującym !!!!!!!
Pozdrawiam Was serdecznie !!!



3 komentarze:

  1. Widzę, że u Ciebie nic się nie zmarnuje, no i zawsze jest coś nowego do noszenia, sympatyczne te korale:)Dywanik bardzo mi się podoba.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czarne koraliki ożywiłaś niebieskościami, jedne i drugie pięknie wyszły.
    A dywanik to spore dzieło! Super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dywanik mnie zauroczył to piękna pamiątka i ile wspomnień...
    Koraliki pomysłowo przerobione, mają drugie życie i o to chodzi.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony wpis, komentarz ... :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...