24 października 2011

Miało być "coś" na kredki ...

Jak w temacie, ale powstała torebka :)
Dorobiłam tylko pasek.
Nie jest jakaś rewelacyjna, ale córeczka chyba ją lubi bo prawie się z nią nie rozstaje, zakłada sobie przez ramię i co chwila coś w nią wkłada i wyciąga, tak pół dnia potrafi. Zrobiłam ją już 3 tygodnie temu, ale coś z wrzuceniem wychodzi dłużej :)
Żeby była foremniejsza to jest uszyta z otuliną (czy ociepliną-jak kto woli)

Taka oto torebeczka:






Dziękuję bardzo za odwiedziny i komentarze :) !!!




13 października 2011

A jednak chyba będzie motyl :)

Na wstępie dziękuję ślicznie za Wasze podpowiedzi - przydały się i to bardzo! :)
Po dłuższych rozważaniach i przymierzaniach chyba zostaje motyl :)
Kwiatki znajdą inne zastosowanie, choć brałam też na rozważanie podpowiedź Asi. 
Tylko moja córeczka miała chwilowo chęć na "opaskowanie" ale ostatnio coś nie chce, woli spinkę lub gumeczki. Ale jak jej wróci chęć na opaskę to pewnie zrobię jej drugiego motyla :)

Czapka w końcu na właściwym miejscu i efekt na pewno lepszy :)

Jesiennie ...


Zrobiona z RED HEART Baby, 50g - 190 m. szydełkiem nr.3 :)
Wyszło przeszło pół motka i motylek z Virgini.

Papatki ! :)


12 października 2011

Torcik dla córeczki :)

A taki oto torcik miała moja córeczka 3 tygodnie temu :)
Tak szybko zleciało,a dopiero go szykowałam a tu tylko fotki po nim zostały ;)
Było widać, że córeczce się podobał :)
Zwłaszcza ogon lali :)

Oto fotki :


A tu jeszcze bez syrenki ;)




Ozdoby cukierkowe, żelkowe (robione z żelków) rozgwiazdy, raczek z masy cukrowej :)

Dobrej nocki życzę !!! :)



Może doradzicie?

Witam, witam!
Oj, znów się uzbierało trochę ale mam nadzieję że trochę mi się uda teraz powrzucać zaległości:)

Co do tematu, potrzebuję Waszej opinii i pomocy.
Zrobiłam córeczce na teraźniejsze chłodniejsze dni czapkę i mam dylemat.
W pierwszej wersji wymyśliłam sobie ją z motylkiem, ale potem postanowiłam dodać kwiatki.
No i teraz już nie wiem jak wygląda lepiej. Z samym motylkiem jakaś "łysa" była, ale nie wiem, czy te kwiatki i motylek to nie za dużo?
Była bym wdzięczna za podpowiedzi, bo nie wiem czy doczepiać tego motylka. Na fotce jest na szpilce.
Podoba mi się tak i tak, no a nie chcę przedobrzyć ;)

Oto fotki:




Córeczka skończyła 2 latka i nie wiem, która wersja dla takiej dziewczynki będzie bardziej pasować.
Nie chciała mi jednak "pozować", więc fotka jak widać.

A i jeszcze, jak sądzicie - bardziej pasuje szydełkowa czy może na drutach? Bo myślałam ją na drutach zrobić, ale z takiej grubości włóczki pomyślałam, że na drutach to bardziej zimowa już niż jesienna ...
Choć pewnie się mylę ;)

*******

Chcę jeszcze bardzo podziękować za Wasze odwiedziny i przemiłe komentarze !!! :)

Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie !!!


5 września 2011

Jak ten czas leci ... :(

I znów zaległości ... , nie wiem kiedy przeleciał mi sierpień? Z lipca coś tam było, ale sierpnia?
Szkoda gadać, nie wiem tylko czy to my tak przyspieszamy goniąc za wszystkim, czy jednak może czas?
Mój starszy syn zdziwiony, że już koniec wakacji i pytanie: " czemu one takie krótkie?"
No właśnie, czemu?

Nie obijałam się tak do końca w tym "nie byciu" tu ;) 
Już jakiś czas temu skończyłam i oddałam bluzkę szydełkową zamówioną przez moją Ciocię. Fakt, że tak się z nią spieszyłam, że zupełnie wyleciało mi z głowy zrobić fotki - choćby tak dla siebie:)

W między czasie jeszcze zwężanie jednych, drugich spodni, legginsy dla małej i wiele innych "naprawczych" rzeczy. Trochę się uzbierało ;) Do tego zaprawy - nie dużo, ale było:).
Aktualnie robię szydełkową całą ananaskową, postaram się pamiętać o fotkach:)

No i jeszcze robię filmiko-fotki z komunii synka, ale na szczęście już kończę.

Więc wybaczcie mi tę nieobecność, bo jak wskakiwałam to już tylko pozaglądać do Was - tak w miarę możliwości na bieżąco wieczorkami  - co by za wielkich zaległości choć w tym nie mieć :)

*******
Z fotek mogę Wam pokazać mój ostatni "wytwór" tortowy, który robiłam w drugiej połowie sierpnia na urodzinki synka :)
W tamtym roku robiłam podobny, ale wtedy jeszcze się nie zabierałam za masy cukrowe aż tak bardzo i nie mogłam u mnie na miejscu dostać czerwonego barwnika. W tym roku więc synek zażyczył sobie takiego torcika autkowego jak ostatni, tyle że wyszedł raczej lepiej dzięki masie cukrowej.
A oto efekty :





Zabawy trochę było, ale najważniejsze, że się podobał solenizantowi i smakował innym :)

A poniżej fotki z tamtego roku, mojego pierwszego AUTA :)




Jednak ile robi kolor i masa cukrowa :)

Ale mozoli się to wczytywanie fotek....

Za 18 dni urodzinki mojej córeczki :) Pomysł na tort jest, nawet dwa więc trzeba coś wybrać. Miesiąc po córeczce dla starszego synka, ale tu pomysłu jeszcze nie mam ;)

Na ten czas było by na tyle, nie zanudzam :)

Dziękuję za wszystkie Wasze odwiedzinki i komentarze !!!

Pozdrawiam Wszystkich BARDZO serdecznie i słonecznie !!! :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...