5 września 2011

Jak ten czas leci ... :(

I znów zaległości ... , nie wiem kiedy przeleciał mi sierpień? Z lipca coś tam było, ale sierpnia?
Szkoda gadać, nie wiem tylko czy to my tak przyspieszamy goniąc za wszystkim, czy jednak może czas?
Mój starszy syn zdziwiony, że już koniec wakacji i pytanie: " czemu one takie krótkie?"
No właśnie, czemu?

Nie obijałam się tak do końca w tym "nie byciu" tu ;) 
Już jakiś czas temu skończyłam i oddałam bluzkę szydełkową zamówioną przez moją Ciocię. Fakt, że tak się z nią spieszyłam, że zupełnie wyleciało mi z głowy zrobić fotki - choćby tak dla siebie:)

W między czasie jeszcze zwężanie jednych, drugich spodni, legginsy dla małej i wiele innych "naprawczych" rzeczy. Trochę się uzbierało ;) Do tego zaprawy - nie dużo, ale było:).
Aktualnie robię szydełkową całą ananaskową, postaram się pamiętać o fotkach:)

No i jeszcze robię filmiko-fotki z komunii synka, ale na szczęście już kończę.

Więc wybaczcie mi tę nieobecność, bo jak wskakiwałam to już tylko pozaglądać do Was - tak w miarę możliwości na bieżąco wieczorkami  - co by za wielkich zaległości choć w tym nie mieć :)

*******
Z fotek mogę Wam pokazać mój ostatni "wytwór" tortowy, który robiłam w drugiej połowie sierpnia na urodzinki synka :)
W tamtym roku robiłam podobny, ale wtedy jeszcze się nie zabierałam za masy cukrowe aż tak bardzo i nie mogłam u mnie na miejscu dostać czerwonego barwnika. W tym roku więc synek zażyczył sobie takiego torcika autkowego jak ostatni, tyle że wyszedł raczej lepiej dzięki masie cukrowej.
A oto efekty :





Zabawy trochę było, ale najważniejsze, że się podobał solenizantowi i smakował innym :)

A poniżej fotki z tamtego roku, mojego pierwszego AUTA :)




Jednak ile robi kolor i masa cukrowa :)

Ale mozoli się to wczytywanie fotek....

Za 18 dni urodzinki mojej córeczki :) Pomysł na tort jest, nawet dwa więc trzeba coś wybrać. Miesiąc po córeczce dla starszego synka, ale tu pomysłu jeszcze nie mam ;)

Na ten czas było by na tyle, nie zanudzam :)

Dziękuję za wszystkie Wasze odwiedzinki i komentarze !!!

Pozdrawiam Wszystkich BARDZO serdecznie i słonecznie !!! :)


6 sierpnia 2011

Torebka i coś na słodko ;)

Ostatnio trochę tu mało wskakiwałam, ale Siostra z Mamą zarzuciły mnie ogórkami. Za co im ślicznie dziękuję, będą zapasy na zimę. Do tych ogórków jeszcze Siostra mi buraczków dorzuciła i trochę mi czasu na zaprawach zeszło i urwać się nijak ;) Ale to do przyjemności też należy, zwłaszcza później - jedzenia :)
No, ale już się praktycznie z prawie wszystkim uporałam, więc moje poczynania inne niż zaprawy ale jeszcze przed zaprawowe :)
Córeczka ostatnio ciągle bierze moją torebkę i wkłada do niej swoje picie i lalkę. Zakłada przez ramię i paraduje po domu :) Musiałam jej zmajstrować taką jej rozmiarów, tylko nie miałam fajnych materiałków co by mi pasowały i jest może trochę ponura, ale jak na "wycieranie" kątów po domu to przynajmniej nie będzie szkoda. Na wyjściową przyjdzie czas jak dorwę fajne materiałki, co by mi na takie coś pasowały;)





*******

Dorzucę jeszcze coś na słodko :)

Przepis pochodzi z TV, ale zmodyfikowany, bo po zrobieniu według przepisu miały za dużo proszku do pieczenia, strasznie było do czuć w smaku.

Szybkie placuszki

1 i 1/4 szkl. mąki pszennej
1 łyżeczka cukru ( ja dałam 3)
2 łyżeczki proszku do pieczenia ( ja dałam 1 płaską)
2 jajka 
3 łyżki stopionego masła (ja dałam raz masło drugi raz olej i też były naprawdę smaczne z olejem)
1 szkl. mleka.

W jednym naczyniu łączymy składniki suche, w drugim mokre (rozbijamy jajko z mlekiem i tłuszczem). Dodajemy mokre DO suchych (NIE ODWROTNIE) i mieszamy łyżką lub roztrzepujemy ubijaczką)
Nakładamy łyżką placuszki i smażymy z jednej strony aż nie zrobią się na wierzchu pęcherzyki i następnie z drugiej do zezłocenia-zrumienienia. Podawać z czekoladowym smarowaniem, dżemem. Ja podałam z miodkiem takim robionym z mniszka. dzieciaki nie chcą z czym innym tylko mówią "z tym złotym miodem" ;)
 Naprawdę prosto, szybko, smacznie, polecam !

Oj na ćwiczyłam się, żeby fotki wrzucić. Coś ten bloger ostatnio muli :(

*******
Dziękuję ślicznie za wszystkie Wasze pozostawione miłe komentarze i odwiedziny !!! 

Pozdrowienia dla Wszystkich i ładnej pogody życzę ! :)



27 lipca 2011

Niespodziankowo :)

Oj, długi będzie ten post i nie wiem od czego zacząć, ale chyba od początku :)
Po kolei i się uporam ;)
Miałam pisać wczoraj późnym wieczorkiem, ale ja zaczęłam a córa sobie pobudkę zrobiła i na tym się skończyło, tylko na tytule i 2 linijki. Dziś była wyprawa na zakupy i plac zabaw z moją armią i teraz dopiero na spokojnie przy ciepłej herbatce siadam, tylko że zanosi się na długie klikanie i pewnie zdążę wypić.
Mam nadzieję, że nie zanudzę ;)

Tak więc w tamtym tygodniu, w piątek otrzymałam przesyłkę-niespodziankę od Ani  z Niesforne Szmatki, która jakiś czas temu ogłaszała u siebie Candy. 
Choć Candy  nie wygrałam, to zostałam mile zaskoczona, ale o tym poczytajcie sobie już u Ani na blogu w poście TU . Ania szyje świetne rzeczy jak słodkie poduszki psiakowe, podkładki i wiele innych. Ale co ja będę dużo pisać, zapraszam na jej bloga!
Fotki robione na szybko, bo dzieci nie dawały mi ofotkować, ciągle jak już ustawiłam ostrość to albo już nie było pojemnika, albo czyjaś ręka, ojjj... Ciekawie i śmiesznie było, pojemnik się im tak spodobał, że domownicy sobie z niego nakrycie głowy zrobili.
Poniżej owa niespodzianka pojemniczek-przyborniczek, była jeszcze saszetka z kawką i batonik, ale nie dotrwało do sesji ;)

Extra 4 minki, a ogólnie ślicznie i starannie odszyte i bomba dobrane kolorki :)

Chciałam jeszcze podziękować Ani, bo następnego dnia w mailu znalazłam wiadomość, że dostałam od niej wyróżnienie, BARDZO MI MIŁO !!! Śliczne dzięki !!!

*******

Dwa, czy trzy dni później następne wyróżnienie od kolejnej świetnej Blogowiczki El clavel.

Dziękuję ślicznie i zapraszam też i do niej na bloga!

*******
Dziękuję Wam bardzo, ale to bardzo za takie przyjemności !
Takie wyróżnienia też bardzo motywują :)

A oto wyróżnienia, przedstawię jako jedno, bo z obu stron były takie same :)

No więc takie wyróżnienie otrzymałam od obu Koleżanek Blogowych powyżej, czyli
Jeszcze raz wielkie dzięki !!!

Trzeba spełnić jednak jeszcze poniższe warunki:

                            * Umieszczenie  podziękowania i linku do blogera, który przyznał nagrodę.
*  Skopiowanie i wklejenie logo na swoim blogu.
                                                             * Napisanie o sobie 7 rzeczy.
         *  Nominowanie 16 innych blogerów (nie można nominować blogera, który Wam przyznał nagrodę)
                                  *  Napisanie im komentarzy, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji.

&&&
7 rzeczy o mnie, hmmm .....
1. Uwielbiam wręcz słodycze, ale mogę je jeść bo jak na razie przytyć jakoś nie mogę, a szkoda :(
2. Uwielbiam przeglądać blogi, bardzo mnie to wciąga - ale czas ogranicza :(
3. Zazdroszczę tym co się nudzą i mają duuużo wolnego czasu, ja już bym wiedziała jak ten czas wygospodarować ;)
4. Można powiedzieć, że lubię chomikować jak twierdzę, że coś się jeszcze przyda :)
5. Lubię słuchać różnego typu muzyki, ale ostatnio podobają mi się piosenki Sylwii Grzeszczak, a ulubiony od daaawna zespół zagraniczny to Depeche Mode - jako ciekawostkę, ma tyle lat co i ja ;)
6.  Lubię przerabiać coś z czegoś, fajnie widzieć jak wychodzi coś nowego, innego.
7.  Lubię oglądać filmy kostiumowe, mogłabym żyć w tamtych czasach i chodzić w tak fajnych sukniach :)

&&&
A teraz 16 nominowanych blogów, choć szczerze przyznam, że bardzo nie lubię wyróżniać w ten sposób, jak jest ograniczona ilość. Każdy bowiem blog jest fajny i jedyny w swoim rodzaju i jak jest ograniczenie to i ja mam problem i może zrobię komuś tym przykrość. No ale wyjątkowo wedle zasad i po raz ostatni :)

No i tak z trudem wymieniłam 16, choć jeszcze bym dopisała. Dlatego więc, jak ktoś mnie wyróżni w przyszłości to ogłoszę i podziękuję, ale wybierać nie będę - nie gniewajcie się! :)

Jeszcze raz bardzo dziękuję i wybranym Gratuluję !!!


*******

A żeby nie było, że nic nie robię to jeszcze dorzucę wytwór z tamtego tygodnia, zabrałam się w środę a w czwartek skończyłam. Taka ala torba, ale bardziej pojemnik na ciuszki, szmatki i lalki córeczki, bo mi się ostatnio to już wszędzie powalało i tylko z kąta w kąt przerzucałam a teraz stoi w kąciku pod łóżkiem :)




Z wierzchu flanelka, w środku sztywny jeans i pomiędzy ocieplina żeby sztywniejsze było.Na jednym boku są dwie pojemne kieszenie.
Robię jeszcze bluzki 2 na szydełku i mam nadzieję je w najbliższym czasie skończyć, jedna z nich jest z cienkiego kordonka Kaja.

*******

Na dziś na tyle, bo czas ucieka a ja muszę jeszcze posłać wiadomości WYRÓŻNIONYM :)

Wszystkich serdecznie pozdrawiam i życzę miłego popołudnia i w końcu pięknego lata !!! :)

Do miłego ! :)



20 lipca 2011

Z doskoku, odpowiadam na pytanie co do tortów :)

Wpadam na chwilkę :)
W komentarzach pod postem z  TORTAMI zostałam zapytana, czy taką masę na tort robię sama, czy kupuję? :)

Najpierw chciałam bardzo podziękować za komentarze i pochwały, bo się aż zarumieniłam :)

Co do masy, tak robię sama. Dużo szukałam na ten temat w necie, bo sama byłam i jestem takimi ciastami zachwycona i znalazłam przepis, który postanowiłam spróbować. 
Ponieważ w tym całym buszowaniu nie zapisałam sobie skąd jest, tylko sam przepis, więc podaję tutaj:

MASA CUKROWA :
400 g. cukru pudru
50 g glukozy
2 łyżeczki żelatyny
35 ml. wody

Żelatynę rozpuszczamy w 35 ml. wody (gorącej) mieszając do rozpuszczenia i lekkiego ostudzenia, następnie mieszamy z cukrem pudrem i glukozą. Ja wyrabiałam ręcznie.Podobno można malakserem i jest szybciej (nie wiem bo nie mam malaksera ;) )
jak już mamy kulę elastycznej masy to ją rozwałkowujemy i układamy na torcie lekko ugniatając.

Z mojego doświadczenia z tą masą, jest świetna na ozdoby, ale przy rozwałkowywaniu dużego plastra na pokrycie tortu szybko zasychały i twardniały mi brzegi (nie mocno) choć się spieszyłam i to potem utrudniało trochę układanie na kokach tortu.Nie wiem, jak u innych u mnie tak było. Ale ogólnie masa jest świetna, no i można ją przechowywać, ale szczelnie zamkniętą w lodówce. Ja kładę we foliówkę i jeszcze w pojemnik. Tylko potem trzeba ją wyrobić w rękach, żeby się ogrzała i jest znów elastyczna. Barwnik dodawałam po zakończeniu wyrabiania, do odpowiedniej wielkości kawałków masy.

Ale ostatnio pokusiłam się, robiąc tort na początku lipca na urodziny męża o inną masę. Po zgadaniu się kiedyś z koleżanką, ona zachwalała masę gotowana na wodzie, tłuszczu, mące. Robi tylko taką i sobie zachwala, więc i ja spróbowałam. Efekt wyszedł taki:





Ta masa smakuje podobnie jak marcepanowa, oto przepis:

MASA CUKROWA 2
1/4 litra wody
12 dag. tłuszczu
1/4 kg. mąki pszennej
1 kg. cukru pudru
olejek migdałowy
Wodę z tłuszczem zagotować, do gotującej się wody dodać mąkę i mieszać drewnianą łyżką kilka minut. Gdy zacznie odchodzić od garnka wyjąć i ostudzić. Potem dodawać cukier puder wyrabiając całe kilo. Na koniec olejek.

O olejku zapomniałam :)
Ogólnie nie dodałam całego kilograma tylko 800 g. bo tylko tyle miałam pod ręką. Ale w wszystkich przepisach jakie znajdowałam w necie na takie proporcje szło 1/2 kg cukru pudru a tu jeszcze raz tyle i rzeczywiście ciasto nie rwie się tylko od większej ilości robi się bardziej elastyczne. 
Jak dla mnie było extra. świetnie się barwiło i rozwałkowywało, było miękkie i elastyczne z połyskiem. Rozwałkowywałam na folii spożywczej. Kolor uzyskałam przez połączenie niebieskiego barwnika i żółtego w proszku, bo nie mogłam dostać zielonego. Najpierw rozrobiłam z niebieskim i potem stopniowo dodawałam żółty do uzyskania koloru :) Jeśli do robienia ozdób  typu różyczki, to lepiej było z pierwszej masy, ale na całość to polecam tę.
Jak dla mnie takie torty nawet lepiej się kroi. No i trzeba najpierw tort pokryć w całości choć lekko kremem. Elementy mozna przyklejać na miód, ja tylko położyłam lekko przygniatając i przy krojeniu trochę odchodziły, ale to lądowało już na talerzyku :)

 Mam nadzieję, że nie zanudziłam i w miarę możliwości sensownie wytłumaczyłam :)

*******
Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających i komentujących bardzo serdecznie !!!

:):):)

 

8 lipca 2011

Pomóżmy spełnić marzenia :)

W ramach prośby jednej Blogowiczki :)

*******

Pomóżmy PODWIATR wygrać konkurs fotograficzny! Wystarczy kliknąć link do zdjęcia ( http://www.warsztatywzlodziejewie.pl/wp-content/plugins/wp-photocontest/viewimg.php?img_id=13&post_id=2542 ), oddać głos oceniając zdjęcie na 5 punktów i potwierdzić go klikając w link w mailu zwrotnym. To proste i nic nie kosztuje.
Jeśli macie bloga zaapelujcie o głosowanie na swojej stronie! Wystarczy, że skopiujecie powyższy tekst :). Z góry dzięki!

Fotka jest tak śliczna, że nie da się nie zagłosować :)

*******

Pozdrawiam Wszystkich !!!!!!!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...