1 lutego 2012

Zaległy, ale jak na razie ostatni...



Wskakuję troszkę na osłodę dzisiaj :)
Jeszcze w tamtym roku robiłam na życzenie mojej Mamusi torcik urodzinowy dla niej.
Nie wiedziała tylko jak będzie wyglądał, miał być tort.
Nie wiem czy dobrze wybrałam i zrobiłam, ale zdecydowałam się na takie "coś" jak poniżej, choć przyznam, że o krojeniu nie myślałam do momentu jak zaczęłam na nim układać ozdoby. 
Wtedy zwątpiłam, czy dobrze zrobiłam, ale podobał mi się efekt :) i mam nadzieję, że innym też :)







Różyczek było 55 i jeszcze na miejscu włożyłam dwie świeczki 55 pomiędzy różyczki nad napisem :)

 A poniżej różyczki "hurtowo" ;)





Co do różyczek przyklejałam je na miód, tylko nie może być płynny.



Pozdrowionka i podziękowania dla Wszystkich !!! :D



7 komentarzy:

  1. Piękny:):):)Co tam krojenie!Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mama miała co zdejmowac z tortu przed krojeniem:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo pracy przy różyczkach, świetny tort!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tort był pyszny wszystkim smakował a różyczki nie były zdejmowane tylko przesuwane aby każdy kawałek był z różyczkami.Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny tort! Różyczki wyglądają tak smakowicie, że aż ślinka cieknie na ich widok! :)

    Pozdrawiam,Asia

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam coś dla Ciebie, zapraszam na bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć! :-) Odpisałam Ci na komentarz, który zostawiłaś przed chwilą na moim blogu, zajrzyj :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony wpis, komentarz ... :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...