4 grudnia 2010

Zaganiana, ale ...

Oj, ostatnio ciągle coś, chcę trochę nadrobić zaległości + nowości a czasu brak.
No cóż, nie tylko ja tak mam :)

Nawet teraz pisząc tu, mała ciągle mi wchodzi na kolana i się przytula i jak tu nie przytulić tak kochanego maleństwa? ... :)

Piszę więc z przerwami.
*******

Dorzucę na razie szaliczek, który robię dla starszego synka bo kupny stwierdził, że go gryzie.
Zobaczymy, czy to wymówka żeby nie nosić szalika, czy rzeczywiście gryzie.
Włóczka podwójnie nie pamiętam jaka - kartki zagubiłam,kolor brąz, druty 3.5
Oczka 2 prawe, 2 lewe - ściągaczowe :)





Robię jeszcze w między czasie na poduchy powłoczki satynowe z naszytym motywem szydełkowym - planuję na sprzedaż :) Na "tapecie" są też ozdoby choinkowe - częściowo już robione, no i pieczenie ciasteczek świątecznych, ale te chyba w przyszłym tygodniu dopiero.

Co do szycia kilka rozgrzebanych rzeczy, które trzeba w końcu skończyć :)

Jak mi się uda to dorzucę tu później przy czasie coś jeszcze :)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego sobotniego popołudnia !



4 komentarze:

  1. Szaliczek wydziergany przez mamę z pewnością nie będzie gryzł:) Widzę że masz bardzo dużo do zrobienia, z niecierpliwością czekam na kolejne prace:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. z maluchami to trudno trafić, mój wyjątkowo jak spadł śnieg zaczął szalik zakładać, a wczesniej nie było o tym mowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ściągacz zawsze jest na topie, fajny kolorek szaliczka, i mówisz takie cudeńka już sie produkują ? to czekam niecierpliwie na relacje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo sympatyczny ten kolorek,ten szaliczek na pewno miło otuli Twoją pociechę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony wpis, komentarz ... :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...