28 marca 2012

Jestem, jestem ... Niespodzianki i tort.



Coś mi chyba ostatnio nie sprzyja tu pisanie :(
Za każdym razem jak obiecuję sobie, że w końcu nadrobię tu zaległości to zawsze coś wypadnie :(
W ostatnim czasie nawet tu nie zaglądałam, ani do Was - WYBACZCIE !!!
Postaram się nadrobić, ale powoli. Boję się tylko tych zaległości u was, bo są większe niż te u mnie ;)
Tyle nowych postów, pracujecie jak mróweczki ! :)

Jak to napisać... 
Miałam w ostatnim czasie przykrą, smutną sytuację w rodzinie ...
Pożegnaliśmy moją Matkę Chrzestną, BARDZO bliską mi osobę ...
Miała tylko 54 lata ...
Nie miałam nawet ochoty tu siadać ...
Ciężko, smutno, żal ...
Jednak trzeba się trzymać i żyć dalej ... 
Choć to tak łatwo nie przychodzi ...

Wiadomo jak jest w takich okolicznościach, więc wybaczcie.

*******
W między czasie dostałam przesyłkę "zgadywankową" od El clavel , która ma świetne prace, pomysły i teraz jeszcze nową "koleżankę" do pozowania ;)
A oto przesyłka, nie wiem czemu, ale więcej niż było zapowiedziane ;)




Niespodzianki w formie WYRÓŻNIEŃ także od:

i

Zapraszam serdecznie na ich blogi, naprawdę warte polecenia i oglądania śliczne prace !

Jeszcze raz Wszystkim przyczyniającym się do uśmiechu na mej twarzy bardzo ślicznie dziękuję, bo i również Wszystkim zaglądającym tu i komentującym !!!
Zostawiacie prze miłe komentarze, same wiecie że one bardzo motywują  :)

*******
Więc na koniec i na osłodę Wam pokażę ostatnio wykonany taki oto torcik urodzinowy :
Muszę przyznać, że byłam z niego naprawdę bardzo zadowolona.












Dziękuję WSZYSTKIM SERDECZNIE  !!!


 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!





24 lutego 2012

Wypoczynek dla Barbie i innych lalek


Tak dla odskoczni i dla mojej córeczki  postanowiłam zrobić wypoczynek dla lalek, czyli kanapę i fotel :)
Miałam kawałki fajnego materiału i gąbkę, więc postanowiłam je jakoś wykorzystać.
Już tak myślałam, że fajnie też wyszło by ze sztruksu lub jeansu :)
We wtorek zrobiłam kanapę i córeczce się podobała, nawet siadała na niej bo ona też chce fotel.
Na szerokość akurat mieściła się pupą między oparciami, jedynie co, to może się zdeformować od takiego ciężaru ;)
Kanapa we wtorek, fotel wczoraj w przerwach obowiązkowych i gotowe :)
Tak mi się podoba efekt, że nie mogłam się doczekać pochwalić ;)

Wymiary kanapy :
dł. całości: 32 cm.
dł. siedziska: 26 cm.
głębokość siedziska: 9.5 cm.
wysokość oparcia od siedziska 11cm, a od podłoża 14 cm.
i dwie poduszki 8 / 6 cm.

Przepraszam za ilość fotek, ale nie potrafiłam się zdecydować które umieścić :)



Wymiary fotela:
szerokość całości 14 cm.
szer. siedziska 9 cm.
głębokość siedziska 8cm.
wysokość oparcia od siedziska 10 cm.


A tu w całości :

Dla porównania wielkości i jak pasuje:)
Przy okazji nowa sukienka uszyta już jakiś czas temu.








Oj długo mi się te wszystkie fotki wczytywały, choć rozdzielczość i tak trochę zmniejszyłam.
Nie wiem już czy to wina bloga, czy komputera?
Zanim się fotki wczytały to w miedzy czasie zdążyłam zrobić kilka innych rzeczy :)

Na dziś to na tyle, biegnę robić dalej torebkę szydełkową znajomej :)

Pozdrowionka dla Wszystkich odwiedzających !!! :D




22 lutego 2012

Bieżnik ...



Po prawie roku (aż wstyd) z materiału, który wygrałam w candy u El clavel - w końcu zrobiłam bieżnik.
Miałam jeszcze bawełnianą taśmę, która została mi z rożka do chrztu mojej córeczki i postanowiłam ją tak wykorzystać :)

Materiał taki fajny, ze miałam kilka zastosowań dla niego i tym bardziej się wszystko wydłużyło, bo nie wiedziałam na co się zdecydować  :)
Zrobiłam jakiś miesiąc temu, ale z fotkami i wstawianiem tu, to już więcej czasu niż z samym szyciem ;)

Wymiary to 110 cm. na 40 cm.



Za jakość fotek przepraszam, ale jakoś tak dziwnie mi wyszło jak zmniejszałam rozdzielczość, nie wiem czemu.
Ta pierwsza fotka kolorystycznie najbardziej podobna :)


Pozdrowionka dla Wszystkich !!! :)


20 lutego 2012

Był sobie JEŻ :)


I dosłownie, "był sobie" ;) bo już daaawno skonsumowany :)
Pod koniec roku Kuzynka poprosiła mnie o zrobienie torta w formie jeża w prezencie na jakieś koleżeńskie imieninki.
 Pierwszy raz robiłam coś w takiej formie i do tego pierwszy raz przepis próbowany na ciasto i krem.
Kiedyś moja mama robiła jeża, ale wtedy utykałam tylko migdały w jeżyka jako kolce.
Sama jednak nie miałam jeszcze okazji, no ale się nadarzyła :)
Ciasto z pewnością kiedyś zrobię dla siebie, nawet jak nie w formie jeża tylko zwykłego torta, ponieważ i ciasto i krem naprawdę smaczne. Musiałam przecież spróbować robiąc, żeby nie okazało się po fakcie, że nie było smaczne :)
Troszkę ćwiczeń przy przycinaniu i równaniu, czy aby na pewno równo.
mam nadzieję, że nie wyszedł jak "przydepnięty" ;)



W ZWIĄZKU ZAPYTANIAMI O PRZEPIS NA JEŻA, ZAMIESZCZAM GO W KOŃCU TUTAJ :)
ŻYCZĘ UDANYCH I SMACZNYCH WYPIEKÓW :)



Ciasto na Jeża

     Biszkopt:
8 jajek
2 szkl. cukru, (ja dawałam 1.5 szkl.)
2 szkl. mąki pszennej (ok. 6 łyżek)
4 łyżki mąki ziemniaczanej
4 łyżeczki proszku do pieczenia
6 łyżek kakao ciemnego ( ja takie z wiatrakiem mam)

     Krem:
3/4 litra mleka
1 i ½ szkl. cukru
3 budynie czekoladowe (bez cukru)
4 łyżki mąki pszennej (kopiaste)
4 żółtka
3 kostki masła (ewentualnie margaryny)
Kakao 6 łyżek (zależy jakie mocne)
Migdały pokrojone w słupki na kolce
Cukierki czekoladowe np. rodzynki lub orzechy w czekoladzie na oczy
Ewentualnie alkohol

       WYKONANIE:
Białka ubić, dodawać cukier i ubijać do rozpuszczenia.
Następnie dodać żółtka. Na koniec wsypać obie mąki wymieszane i przesiane z proszkiem do pieczenia i kakao (na zmniejszonych obrotach miksera, lub wymieszać łyżką).
Biszkopt piec w temp. 160 stopni przez 20 – 25 min. (zależnie od wielkości biszkoptu). Można podzielić skł. Na pół i upiec 2 biszkopty w blaszce o wymiarach 24 x 39 cm. A po upieczeniu każdy z nich podzielić na 2 blaty.
Po wystudzeniu przekroić biszkopty i wyciąć jeża. Szablony 1 biszkopt od dołu. Każdy następny powinien być mniejszy i krótszy z przodu, aby wyszedł nosek.
Na dużego jeża potrzebne są 4 blaty a na małego 3. Wielkość zależnie od talerza i tego ile chcemy warstw z kremem.
Krem:  połowę mleka zagotować z cukrem. W pozostałym mleku roztrzepać mąkę z budyniem i żółtkami i wlać na gotujące mleko szybko i dobrze rozmieszać, żeby nie było grudek. Ugotować.
Masło utrzeć i dodawać porcjami ( tak po łyżce) wystudzony budyń.
Biszkopt nasączyć (np.sokiem z cytryny rozcieńczonym wodą lub alkoholem) lub innym ponczem i przełożyć kremem. Ja dałam na dolny blat poncz, warstwę kremu i na nim rozkładałam wiśnie lub dżem z wiśniami (nie z przesadą)), na to następny blat, nasączyć i sam krem, następny blat jak na dole znów poncz, krem, wiśnie, jeżeli wypada następna warstwa, to wedle uznania sam krem lub z wiśniami.
Nie nakładać jeszcze kremu na wierzch i boki. Do pozostałego po przełożeniu kremu dodać kakao i dokładnie wymieszać ( najlepiej najpierw 3 łyżki, żeby nie przesadzić i ewentualnie wtedy dodać więcej kakao).
 Pokryć kremem wierzch i boki formując kształt jeża. Udekorować słupkami migdałów (kolcami) i oczy z noskiem.
Ja do swojego jeża dorabiałam jeszcze owoce z masy cukrowej i utykałam je na wykałaczkach, żeby nie spadły. Ciasto naprawdę wyszło puszyste i smaczne.


Zaplanowałam utknąć jabłko na wykałaczkach, ale nie wytrzymało by w transporcie bo trochę kilometrów przejechał. Pomyślałam więc, że zrobię owoce z macy cukrowej i tak zrobiłam :).
"Kwiatki" i "ogonki" zrobiłam z przyprawy "goźdźiki" :)

Owoce nie umieszczone jeszcze, bo wkładałam je już przy odbiorze i nie mam fotki :(






Pozdrawiam serdecznie i wielkie dzięki Wam za odwiedzinki i komentarze :):):)


16 lutego 2012

Poducha dla córeczki :)



Zachwycona i zainspirowana pięknymi poduchami Kasi z ino-ino, musiałam w końcu spróbować i zrobić córeczce poduchę z Kitty. Jak tylko powycinałam elementy Kitty i ponaszywałam je na część materiału nie miałam spokoju. Moja córeczka zabierała  mi element i wołała "moja hello kitty" zabierała mi, układała na swojej poduszce od spania, gładziła i przytulała się :)
Uparta dziewczynka, musiałam kilka razy podchodzić ją i tłumaczyć że dostanie jak tylko skończę.
W końcu się udało, mała zadowolona. Fotki poniżej są jeszcze przed przeszyciem "ramki" dookoła :)
Z "ramką" bardziej mi się podoba :)
Nie jest tak rewelacyjna jak poduchy Kasi, ale najważniejsze że córeczka zadowolona. Zresztą muszę nieskromnie przyznać, że mi też się spodobał efekt końcowy :)

Szablon z malowanki. Tył poduchy z koszuli. Aplikacja kwiatka po to, żeby zakryć pozostałość kieszeni i dwie małe maskujące dziurki po dziurkach na guziki :)
Wkład - uszyta poduszka.
Element Kitty i ten różowy kwadrat podszyty otuliną i elementy aplikacji podklejone.

Tak oto 2 tygodnie temu powstała taka poducha :



Kolory podobne w realu, ale jednak fotki nie wyszły jak chciałam.

A dwa dni po niej skusiłam się, wzięłam włóczkę, szydełko i tak w ciemno powstała taka (jeżeli ją przypomina) Kitty. Pierwszy raz, tak sobie z głowy, metodą prób i błędów wyszło mi "coś" co miało wyglądać jak ta kicia i mam nadzieję, że choć trochę podobna. Wyglądała bez ubranka trochę goło, więc jeszcze spódniczkę dorobiłam :)
Muszę przyznać, że to maleństwo się całkiem przyjemnie i fajnie robiło :)
Maleństwo, bo ma od czubka uszka do dołu 11.5 cm, a na siedząco niecałe 8cm.



I tak powstał "komplet" ala Kitty dla Córeczki :D


Pozdrowionka dla Was Wszystkich !!!
Dziękuję za Wasze miłe komentarze !!! 

:):):)


* Tło bloga to moja fotka :)
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...